Cze 102016
 

5Pod koniec maja rozpoczął się kolejny etap prac nad autem – przygotowanie do położenia lakieru. Wszystkie łączenia elemenetów zostały zabezpieczone masą elastyczną.  Następnie zewnętrzne części nadwozia pokryte zostały szpachlą natryskową. Dalsze etapy są niby oczywiste… szlifowanie, podkład, baza, lakier. Ale… auto przede wszystkim malujemy w oryginalnym kolorze – wimbledon white. Ponieważ samochód ma być wierną stylizacją modelu GT350 nie obędzie się bez niebieskich pasów Le M1ans Stripes oraz  odpowiednich oznaczeń GT350 na przednich błotnikach. Powszechnym sposobem na dodanie tych elementów dekoracyjnych jest zakup w USA odpowiednich naklejek i oklejenie auta. Oczywiście można i tak. Metoda ta ma tylu zwolenników co przeciwników. Jak dla mnie takie naklejki to trochę tandetna sprawa. Może i jest bardziej praktyczna jak trzeba poprawić dany element nadwozia – przyklejamy nowe i pozamiatane. Ale wygląd jest moim zdaniem średni. Do tego dochodzi problem z myciem auta, które może

czerwiec 2016 - przygotowanie do lakieru

czerwiec 2016 – przygotowanie do lakieru

powodować że wspomniane naklejki z czasem stracą swój urok. Jakiś czas temu Szymek z forum mustangów zdecydował się na malowane pasy oraz napisy na swoim aucie. Efekt – a widziałem to na żywo – powalił mnie. W dotyku pasy były niewyczuwalne. Wyglądały idealnie. Tak też chciałbym zrobić malowanie tych elementów. Lakiernik ma zatem spore wyzwanie, ale wszystko wskazuje na to, że się uda. Fingers crossed 🙂

 Opublikowany przez dnia 10 czerwca 2016 o 06:01

 Skomentuj