Kwi 232017
 

Temat instalacji elektrycznej zaczyna powoli spędzać mi sen z oczu. Generalnie nie chodzi o komplikację, bo jest ona banalnie prosta, ale o fakt dużych braków, z którymi muszę się mierzyć. Dotyczy to głównie tylnej wiązki, której po prostu nie było (lub były jedynie jakieś strzępy). I tak… odtwarzanie poza autem poszło całkiem dobrze, tylko nie do końca można było trafić odpowiednią długość. To już dopasowuję wraz z układaniem już w aucie. Idzie bardzo powoli ale bez większych problemów. Polecam przed rozpoczęciem prac nad elektryką zakupić komplet gumowych uszczelek, zaślepek itp. Stare do niczego się nie nadają i koniecznie trzeba je wymieniać.

Jedna ciekawostka, która mnie spotkała, zdarzyła się przy okazji podłączania czujnika poziomu paliwa. Zamówiłem oczywiście nowy czujnik, dobrałem odpowiednią długość przewodu, pieczołowicie zapakowałem go w plecioną otulinę, ułożyłem jak trzeba pod autem… no i przyszło do podłączenia samego czujnika. Na końcu przewodu „pętelka” (w oryginale powinna być nasadka), na czujniku śruba więc banał. Wyglądało na śrubę 5/16 cala więc wyciągnąłem zestaw nakrętek i jazda. A tu gucio. Nakrętka nie pasuje. Przetestowałem wszystkie „calówki” jakie miałem i… nic. No i oczywiście czarne myśli że to może być śruba drobnozwojowa czy coś tym rodzaju. No masakra. Pomyślałem sobie, że mam w domu przypadkiem zakupiony drugi taki czujnik więc na spokojnie sprawdzę. W domu pomierzyłem, ale coś mi nie grało. Kumpeli ojciec pracuje w firmie, która zajmuje się produkcją różnej maści śrubek i nakrętek więc postanowiłem skorzystać. Zaniosłem ten czujnik i na drugi dzień dowiedziałem się, że dobranie nakrętki to pikuś bo to… zwykła metryczna „piątka”. Minę miałem nie tęgą, szczególnie że zawracam gitarę ludziom o zwykłe „piątki”. Ojciec kumpeli musiał mieć niezły ubaw. Cóż… przyzwyczajenie że wszystko jest w calach było widać silniejsze i nawet nie pomyślałem, że we współczesnym zamienniku kupionym w USA (fakt – produkowanym w Chinach) mogą dać metryczną „piątkę” dla zmyłki. Anyway… chwila wstydu, ale czujnik podłączony 🙂

Tył w zasadzie poza polutowaniem złączek na przewodach do lamp mam już z głowy. Okablowanie silnika i przednich świateł też. Wiązka pod deską sprawia nieco problemów w ułożeniu, ale do podłączenia zostały już tylko zegary i oświetlenie wnętrza. Ze 2 weekendy i można będzie robić testy 🙂

 Opublikowany przez dnia 23 kwietnia 2017 o 19:06

  4 komentarze o “Układanie instalacji elektrycznej”

  1. Fajnie ze już końcówka trochę to trwa … ale efekt MIAZGA !!! Ja biorę się za swojego pod koniec wakacji, póki co klamoty się zbierają w garażu

    • Trochę? No proszę Cię. To już bite 4 lata. Fakt że za wiele już nie zostało i bardzo liczę na wakacyjną przejażdżkę, ale kto wie ile jeszcze rzeczy wyjdzie po drodze 🙂

  2. kolego w jaki kolor pomalowałeś deskę rozdzielczą? Ten kremowy? jakiś nr?

Odpowiedź dla rybagosc Cancel reply